RAUKI MUPPA
Dzisiaj chciałabym przybliżyć wam wygląd i funkcjonalność szarpaka firmy RAUKI - Muppa. Miałam wybór, kupić zwykłą nakładkę na mopa za 8zł lub Muppę za uwaga... 50zł... Czemu ostatecznie wybrałam RAUKI? Już wam mówię !* robię sama szarpaki polarowe, więc przejadły mi się zwykłe rzeczy zrobione z gorszego materiału
* nakładka na mopa nie ma rączki
* spodziewałabym się, że nakładka jest dużo mniej wytrzymała od szytego szarpaka
* amortyzator w RAUKI
Cena nie powiem, bo trochę zwaliła mnie na kolana zwłaszcza, że jestem osobą, która jeszcze nie zarabia. Jak dla mnie to pierwszy minus, jest trochę wygórowana...
Szarpak na początku wyglądał tak:
Bardzo fajnie wykonany, ładnie obszyty, rączka wewnątrz ma polar. Jednak uważajcie - kolor na zdjęciach na stronie RAUKI BARDZO odbiega od rzeczywistości... Mój szarpak miał byc dokładnie taki:
Z przeznaczenia szarpak miał być oczywiście do szarpania, chciałam używać go codziennie, mieć taki jeden, świetny, niezawodny, który będę mogła chwycić w łapę i z nim pójść wszędzie. Moje polarowe niestety tak się rozciągnęły, że był by wstyd z nimi gdziekolwiek pójść :P
Pierwsze wrażenia miałam super (może prócz tego koloru :P), mięciutki, pies od razu go polubił. Bardzo ale to bardzo chętnie go aportuje i nigdy nie ma problemu z oddawaniem mi go. Kocha się nim przeciągać, od razu szybciej do mnie biegnie jak zobaczy, że trzymam go w ręce. Młody stracił na nim kilka zębów - to też jakiś plus :P
Szczerze mówiąc myślałam, że nie pożyje on u nas długo, bo Hutcher parę w pysku ma i potrafi rozerwać to i owo. Na szczęście myliłam się i użytkujemy go około półtora miesiąca bardzo intensywnie właściwie bez żadnych szkód. Hacz wyrwał tylko parę "kłaczków", bo nie zauważyłam, że wziął szarpak i zaczął się nim sam bawić....
Zdążyłam też już sprawdzić, czy podczas prania nic się z nim nie stanie. Pozytywnie, bo nic się nie uszkodziło, wszystko dalej było na swoim miejscu, a ciuchy, które się z nim prały nie uległy zafarbowaniu :P Także śmiało można go wrzucić do pralki ze swoimi rzeczami :)
Teraz zarzucę wam kilkoma zdjęciami, jak zabawka wygląda obecnie:
W każdym bądź razie polecamy i mamy nadzieję, że razem z Hutcherem pomożemy wam dokonać decyzji odnośnie kupna :)
Pozdrawiamy, Magda&Hutcher!












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz