*100% naturalne przysmaki na psów
*100g smakołyków w paczuszce
*10,50zł cena za paczkę
Pierwsze jakie kupiłam i otworzyłam to Woolf Big Bone of Duck with Carrot, czyli kaczka z marchewką w kształcie kostek.
Ich skład jest następujący:
*85% mięsa z kaczki
*5% marchwi
*minerały
*skrobia
*gliceryna
Kostki wyglądają fajnie, widać w nich suszone kawałki marchewki. W opakowaniu znajduje się około 5 sztuk. Są dość twarde, także nie nadają się na spacery (łamanie zajęło mi naprawdę długo), chyba że pokroicie je sobie w domu... nożem :)
Wielkość kostki widoczna na zdjęciu, dość sporawa. Prezentuje się jako taka żujka, typowy smaczek do domu.
Hutchowi jednak nie zajęło długo zjedzenie jej.
Smakowitość oceniam na 9/10.
Kolejne to Woolf Chicken with Blueberry Bites, czyli
kurczak z jagodami w formie kwadracików.
Skład jest następujący:
*70% mięsa z kurczaka
*2% czarnych jagód
*minerały
*skrobia
*gliceryna
Kwadraciki są fioletowo-kremowe, malutkie, idealnie porcjowane na smaczki na spacer! Totalnie mnie urzekły, są prześliczne, w dodatku miękkie. Jeśli się je dłużej przytrzyma w ciepłej dłoni są trochę jak plastelina.
Hutcher na początku nie był do nich przekonany, dziamał, dziamał i nie za bardzo wiedział co z nimi zrobić. Później jednak bardzo mu posmakowały i stały się idealną zachętą do robienia sztuczek, czy odwoływania ;)
Smakowitość 8/10.
Ostatnie są Woolf Small Bone of Duck and Rice, czyli
kaczka z ryżem w formie małych kosteczek.
Skład:
*88% mięso z kaczki
*5% ryżu
*minerały
*skrobia
*gliceryna
Kostki są dużo mniejsze niż te z kaczką i marchewką. Są też twardsze ze względu na ryż. Chyba jedyną opcją podzielenia jest przełamanie na pół ;)
Hutchowi bardzo smakowały, chyba najbardziej ze wszystkich. Bardzo fajna opcja na spacery, a także nagrodzenie psa w domu.
Smakowitość 10/10.
Wszystkie przysmaki naprawdę ładnie pachniały, głównie kostki. Nie słyszałam/widziałam nigdzie wcześniej tej firmy stąd jest to chyba jakaś nowość, którą mieliśmy okazję wypróbować ;) Na pewno spytacie mnie, czy kupiłabym je jeszcze raz. Moja odpowiedź brzmi - tak! Są super, opakowanie przyciąga wzrok, przynajmniej ja zostałam od razu przyciągnięta jak magnes. Porównanie ceny, jakości i wagi - jak najbardziej okej, a skoro Hutcherowi się spodobały, to na pewno będziemy je od czasu do czasu kupować. Mogłabym powiedzieć, że mamy zastępstwo gdyby zabrakło w jakimś sklepie internetowym smaczków Rinti :)
Pozdrawiamy,
Magda&Hutcher.