wtorek, 8 grudnia 2015

Life with BC - Hutchowa SZAFA vol. 1

Tym razem na blogu opowiem Wam trochę o naszej obrożowo-szelkowo-smyczowej szafie. Dostaliśmy spory odzew, że chcecie o niej przeczytać i jest nam z tego powodu bardzo miło! :)
Lubię obroże, psie akcesoria, można by powiedzieć, że jestem trochę... obrożoholikiem. Jednak kupowanie Hutcherowi takich rzeczy sprawia mi wielką radochę. Lubię kiedy dobrze wygląda, nie nosi ciągle tego samego, tylko wychodząc na każdy spacer mogę wybrać, który komplet mu założę.

Zaznaczę, że wszystkie te akcesoria (prócz jednej obroży) kupiłam w niecały rok, dokładnie 9 miesięcy. Niektórzy z Was nie wiedzą, że Hutcher jest moim drugim psem. U mnie w domu mieszka także 12,5 letni mix shih tzu, staruszek, moja pierwsza psia miłość, z którą kiedyś trenowałam sztuczki. Już od około roku nie ćwiczymy ze względu na zdrowie. Jednak on na długie spacery nie chodził właściwie nigdy, ja z psiarzami się nie zadawałam i nie umawiałam się na wspólne przechadzki, także nie było potrzeby kupowania akcesoriów. Właśnie dlatego kupiłam tyle rzeczy w tak krótkim czasie. Kiedy nie miałam jeszcze Hutchera tylko polowałam na obróżki, które kiedyś mu kupię i zazdrościłam każdemu, kto mógł je kupować :) Nadrobiłam straty, nie powiem! Właściwie... nadal nadrabiam ;)

Zacznę od obróżek z Furkidz!

Śliczna obróżka w bałwanki należąca do staruszka Chapsa, kupiona w grudniu 2014r.
Jak Haczi był małą kluską, to się w nią mieścił! (20-30cm obwodu)


Pierwsza Hutcherowa obroża... Utytłana, 'zmęczona życiem', która nigdy się już nie dopierze - wygląda tragicznie, ale to jednak pamiątka... :)
Razem z  nią kupowałam też smycz, która już niestety zdechła.
Obroża Navy Chevron, wygrana na profilu Furkidz. Jest prześliczna, kolorowa i genialnie odznacza się na Haczowym futerku. Cieszę się, że zdecydowałam się właśnie na nią :)
CowBoy, słodkie króweczki z różowymi mordkami, zakochałam się w nich jak tylko zobaczyłam i stwierdziłam, że na pewno będę je mieć!

Blue Sailor, obroża kupiona na wyjazd nad morze, no i w ogóle na wakacje :)
Dolly the Sheep, obowiązkowa obroża dla borderka.




Obroże z SuperDoga!

Nasza pierwsza obroża z SuperDoga, w Kosogłosy. Zrobiona na zamówienie według mojego projektu :) Uwielbiamy ją, jest świetna!


Obroża Manga Dog, również robiona na zamówienie :3


To nie zwykła obroża - to obroża arbuz!!! I ja i Hutcher kochamy arbuzy, więc nie mogła się ona nie znalezc w naszej kolekcji <3 Też robiona na zamówienie.

Obroże z ParaWOOF!

Zacznę od tego, czym jest ParaWOOF. To mały, handmade'owy zakład wykonujący obroże, smycze i szelki. Kto jest jego właścicielem? Ano ja, ja i moja przyjaciółka. Już niedługo powinien powstać nasz fanpage, a na razie zachęcam do obejrzenia naszych cudeniek.

Obroża halloweenowa ;)

Taka zwykła obróżka na co dzień.

Obroża świąteczna!

Coś różowego musiało się znaleźć w szeregu naszych obroży ;) Uwielbiamy, a Hacziemu w niej bardzo do pyska!

Obroże z Zee.Dog!

Mamy tylko jedną, kupiłam za małą (pod względem szerokości) i dlatego należy ona do Chapsa.

Czas na SZELKI!

Hurtta Lifeguard Y-harness, nasze rószoffe szeleczki, dzięki którym każdy nas łatwo rozpoznaje ;)

Szelki ManMat, sledy, z których korzystamy dość często.

Czas na SMYCZE!

Zwykła czarna, przepinana smycz z Furkidz.

Smycz Navy Chevron z Furkidz, zamówiona do kompletu do wygranej obroży.

Smycz Manga Dog z SuperDoga, również do kompletu.

Smycz ParaWOOF do kompletu do obroży.

Smycz świąteczna ParaWOOF do kompletu do obroży.

Smycz ParaWOOF ('trochę' ubrudzona, wybaczcie) do kompletu obroży z różowymi elementami.


Mamy jeszcze jedną smycz z Furkidz, miętową nieprzepinaną ale genialna ja usunęła zdjęcie. Jak tylko wrócę do domu (a aktualnie jesteśmy z Hutcherem na wsi), to zrobię fotkę i uzupełnię post.

To już cała nasza szafa :) Mam nadzieję, że z upływem czasu będzie się ona powiększać! Piszcie w komentarzach, które rzeczy podobają Wam się najbardziej :D

Pozdrawiamy, 
Magda & Hutcher.

7 komentarzy:

  1. uwielbiam tęczowego furkidza :D i paraWOOF, mega! zróbcie mi taką dla kota :> różowych szelek nie lubię, ale to dlatego że to nie mój kolor, Hutcherowi w nim do pyska :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękujemy :)
      Różowy także nie jest moim ulubionym kolorem ale to fakt, Hutchowi w nim do pyska ;)

      Usuń
  2. Ile cudowności :D. Super kolekcja! Najbardziej podoba mi się ta miętowa w owieczki :3. Pozdrawiam i zapraszam do mnie http://niezwyklybeagle.blogspot.com/ :).

    OdpowiedzUsuń
  3. OSZALAŁAM! Krówki i owieczki są przesłodkie... A obroża w Kosogłosy *-* Marzy mi się taka perełka, ale na czarnej sierści byłaby mało widoczna :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Hutcher też ma czarną sierść, trochę białego kołnierza także, to fakt. Ale przez ten ogień na Kosogłosach jest właśnie całkiem nieźle widoczna. Też się bałam, że zginie w gąszczu czarnych kłaczków ale na szczęście nie :)

      Usuń
  4. Łoo jesu, a my mamy tylko dwie obroże, z czego druga wygrana w konkursie :P

    OdpowiedzUsuń